witam, nie bede sie rozpisywal, opisze tylko z grubsza w czym problem,
majstrowalem cos przy zacisku, wypadl mi jeden tloczek i zaczely sie
problemy, podczas jazdy po pewnym czasie zaczela twardniec
klamka hamulca a
im twardsza klamka sie robila tym bardziej mi blokowalo kolo w efekcie
musialem sie zatrzymac i odkrecic odpowietrznik , upuscic troche plynu i
wtedy odpuszczalo, hamulce byly odpowietrzone, zmienilem tez plyn na nowy ,
nawet zacisk byl trozbierany i wszystko bylo czyszczone wlacznie z
tloczkami, problem nie ustapil , dalej po nagrzaniu sie hamulca zaczyna
blokowac kolo, zeby bylo ciekawiej, bez uzywania hamulca tez ten problem
istnieje, mianowicie , krecilem kolem i ogrzewalem zacisk goracym powietrzem
z pistoletu na gorace powietrze(takiej jakby suszarki) , ogrzewam zacisk i
krece kolem, w miare nagrzewania zacisku kolo coraz ciezej sie kreci, tzn
wyglada na to ze wysuwaja sie tloczki popychajac klocki i zaczyna sie
hamowanie a klamka robi sie coraz twardsza. Plyn znow wymieniony bo bylo
podejrzenie ze plyn zwieksza objetosc pod wplywem temperatury, ewentuanie
powietrze ktore moze pod wplywem temperatury zwieksza objetosc powodujac
wysuwanie sie tloczkow? Podpowiedzcie cos bo juz mi sie skonczyly pomysly,
czy moze byc tak , ze jakis maly babelek powietrza nadal gdzies siedzi i
powoduje wypychanie tloczkow kiedy hamulce sie nagrzeja?? Czy to raczej
niemozliwe i problemu szukac gdzies indziej?Pompka hamulcowa napewno
sprawna, zacisk tez przeciez dziala , tloczki sie nie zacinaja. Prosze o
pomoc bo juz trace cierpliwosc
Artur